Zero medali zdobytych na kobiecych i męskich turniejach o mistrzostwo świata, ani jednego miejsca na podium igrzysk olimpijskich. Mało który blog o siatkarzach wspomina o tym, że piłki i rękawki do siatkówki są używane również w krajach Afryki. Choć to miejsce dla tej dyscypliny sportu nieco egzotyczne, w siatkówkę gra się również na Czarnym Lądzie.

Siatkarskie fakty – najlepsze drużyny Afryki

Afrykańska Konfederacja Siatkówki, znana pod skrótem CAVB, oficjalnie powstała w 1972 roku. Już wcześniej jednak na tym kontynencie działała komisja siatkówki. Pierwsze męskie rozgrywki reprezentacyjne o mistrzostwo Afryki rozegrano zresztą już w 1967 roku – osiem lat wcześniej niż podobny turniej w Azji, która ma dziś zdecydowanie mocniejszą pozycję w światowej siatkówce.

Pierwszym mistrzem Afryki mężczyzn została Tunezja, wyprzedzając Algierię i Gwineę. Dominacja północnej części kontynentu nad tak zwaną Czarną Afryką jest zresztą widoczna do dzisiaj. Tunezyjczycy mają na koncie 10 złotych medali, Egipcjanie osiem, a Algierczycy dwa. Oprócz nich mistrzostwo zdołali wywalczyć tylko siatkarze z Kamerunu, którzy zgarnęli tytuł w 1989 i 2001 roku. Ostatnie mistrzostwa, rozgrywane w 2019 roku w Tunisie, padły łupem Tunezji – Kamerun zajął drugie miejsce, przegrywając jednak finał dopiero po tie-breaku.

Nieco inaczej wygląda sytuacja wśród afrykańskich siatkarek. Po raz pierwszy rywalizowały o mistrzostwo kontynentu w 1976 roku, ale turnieje o taką stawkę zaczęły być regularnie organizowane dopiero dziewięć lat później. Pierwsze mistrzynie reprezentowały Egipt, od początku lat 90. przeważają jednak drużyny z krajów położonych bardziej na południe. Aż dziewięciokrotnie zwyciężały Kenijki, a dwa ostatnie turnieje padły łupem zawodniczek z Kamerunu. Przedstawicielek północnej Afryki zabrakło nawet na podium.

Pozycja Afryki w światowej siatkówce

W zawodach, w których uczestniczą kraje z innych kontynentów, afrykańscy siatkarze i siatkarki nie osiągają jednak sukcesów. Jak wspomnieliśmy we wstępie, ani razu nie zdobyli medalu mistrzostw świata ani igrzysk olimpijskich. Żadna drużyna z Afryki nie bierze również udziału w Lidze Narodów mężczyzn ani kobiet, czyli komercyjnej, corocznej siatkarskiej imprezie z udziałem najlepszych reprezentacji. Słabą pozycję Afryki w światowej siatkówce odzwierciedla również ranking FIVB: w męskim Tunezja zajmuje miejsce 17., a w kobiecym Kenia jest dopiero 23. Żadnemu z afrykańskich krajów nigdy nie powierzono również prawa organizacji mistrzostw świata.

Afrykańscy sędziowie i czołowi zawodnicy

Afryka jest jednak obecna na najważniejszych imprezach dzięki tak zwanemu kluczowi kontynentalnemu, a także za sprawą arbitrów. Egipcjanin Nasr Shaaban to najbardziej znany afrykański sędzia. Siatkówka z Czarnego Lądu miała być przez niego reprezentowana również na igrzyskach olimpijskich w Tokio w 2020 roku – w związku z przełożeniem turnieju nie wiadomo jednak, czy skład sędziowski zostanie utrzymany. Przedstawiciel Egiptu przez lata był też szefem sędziów w FIVB.

Zawodników pochodzących z Afryki próżno jednak szukać w czołowych europejskich klubach. Jednym z nielicznych, który występuje na Starym Kontynencie, jest Wassim Ben Tara. Ma na koncie między innymi mistrzostwo Francji, obecnie gra w GFC Ajaccio VB. Atakujący reprezentuje Tunezję, ale ma europejskie korzenie – jego mama jest Polką. Grę we włoskiej Piacenzie ma natomiast za sobą mierzący aż 213 centymetrów Kameruńczyk Yvan Kody, który ostatnio występował jednak w klubie z Kataru.