Uraz stawu skokowego to jedna z najczęściej spotykanych siatkarskich kontuzji. Może wykluczyć z treningów na kilka dni, ale i na kilka tygodni. Zawodnicy próbują więc zaradzić takim kontuzjom w różny sposób. Niektórzy sprawdzają kolejne buty do siatkówki – wysokie uchodzą za szczególnie pomocne. Inni stawiają na specjalistyczne treningi. Czy można jednak skutecznie zmniejszyć ryzyko takich urazów? A kiedy już kostka nie wytrzyma: jak ją wyleczyć?

Skręcenia stawu skokowego – przyczyny

Według wyliczeń specjalistów, aż połowa skręceń stawu skokowego jest związana z aktywnością sportową. Oprócz siatkarzy z podobnymi urazami często zmagają się piłkarze, koszykarze czy szczypiorniści. Zawodnicy uprawiający siatkówkę są jednak na nie narażeni w szczególny sposób, w trakcie meczu wykonują bowiem setki wyskoków. Podobnie jest zresztą w czasie codziennych zajęć, takich jak ćwiczenia ataków i bloków czy trening wyskoku.

Bezpośrednią przyczyną skręceń kostki w siatkówce jest zwykle lądowanie po wyskoku na stopie innego zawodnika. Często dochodzi do tego w czasie wykonywania bloku, kiedy można spaść zarówno na nogi kolegi z zespołu, jak i rywala. Kontuzję stawu skokowego może też wywołać dynamiczny boczny ruch stopy lub jej inwersja, czyli sytuacja, w której podłoża dotyka tylko zewnętrzna część podeszwy. We wszystkich wymienionych przypadkach przekraczany jest maksymalny zakres ruchu w stawie, co powoduje uszkodzenia torebki stawowej i więzadeł.

Jak unikać urazów kostki? Buty do siatkówki i inne sposoby

I choć trudno znaleźć siatkarza, który choć raz nie musiałby się zmagać ze skręceniem kostki, zawodnicy robią wszystko, by uniknąć kontuzji. Najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie stawu skokowego na przeciążenia. Podstawą powinien być trening motoryczny. To dzięki niemu można poprawić nie tylko szybkość i siłę, ale także koordynację ruchową i stabilność sylwetki. Ważne są także regularne ćwiczenia mięśni głębokich, które odpowiadają za prawidłową postawę ciała i pomagają uniknąć kontuzji.

Ryzyko urazów zmniejszy również kompleksowa rozgrzewka przed każdym treningiem – powinna obejmować wszystkie stawy i każdą grupę mięśni. Gra w siatkówkę bez rozgrzewki to prosta droga zarówno do skręceń stawu skokowego, jak i innych kontuzji. Oprócz profilaktycznych ćwiczeń istotne są również odpowiednie buty do siatkówki. Powinny przede wszystkim stabilizować stopę i chronić ją przed nienaturalnymi ruchami. Często zawodnicy decydują się na bardziej rozbudowane buty do siatkówki – wysokie cholewki lepiej usztywniają kostkę, zwykle zapewniając również zwiększoną amortyzację stopy. Siatkarze, którym skręcenia zdarzają się szczególnie często, stawiają też czasami na różnego rodzaju stabilizatory czy tejpy, które mają wzmocnić kostkę.

Skręcenie stawu skokowego – jak je leczyć?

Statystyki lekarzy sportowych dowodzą, że po skręceniu stawu skokowego sportowiec często musi odpoczywać od treningów przez 18 dni. Wszystko zależy jednak od stopnia urazu. Skręcenia pierwszego stopnia objawiają się jedynie małym naciągnięciem więzadeł torebki stawowej. W przypadku urazów drugiego stopnia zostają one częściowo przerwane. Najpoważniejsze są kontuzje trzeciego stopnia, gdy torebka i więzadła zostają całkowicie zerwane.

W leczeniu stawu skokowego często stosuje się tak zwaną zasadę PRICE. Zgodnie z nią o zmniejszeniu skutków urazu warto pomyśleć od razu po kontuzji. Pomoże uniesienie nogi i trzymanie jej w tej pozycji – to ułatwi odpływ krwi i zmniejszy obrzęk. Warto też szybko założyć opatrunek uciskowy. Potem przychodzi czas rehabilitacji. Ważna jest ochrona kostki w ortezie lub innym stabilizatorze, ale jednocześnie unikanie ruchów powodujących ból oraz nadmiernego obciążania stopy. W leczeniu pomagają również zimne okłady, które warto stosować nawet kilka razy dziennie. 

Rehabilitacja ma sprawić, by znów można było bezboleśnie poruszać nogą, wykonując pełen zakres ruchu. Najpoważniejsze skręcenia stawu skokowego wymagają jednak dość długiej rehabilitacji – więzadła muszą mieć czas, by się odbudować. W takich przypadkach trzeba zwykle poruszać się w ortezie przez kilka tygodni. Wytrenowane organizmy siatkarzy często wracają jednak do pełnej sprawności nieco szybciej.