Jest synem kapitana siatkarskiej reprezentacji Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i w dzieciństwie chciał zostać hokeistą. Ostatecznie jednak Iwan Zajcew poszedł w ślady ojca i został jednym z czołowych siatkarskich atakujących na świecie. Tyle że sławę zdobywa nie w kadrze rosyjskiej, a we Włoszech. Nie przeszkadza mu w tym niepokorny charakter i fakt, że z działaczami federacji potrafił się pokłócić nawet o… buty do siatkówki.

Iwan Zajcew – siatkarz z atomowym serwisem

Dziś mierzący 202 centymetry Zajcew jest znany jako skuteczny atakujący. Dynamika, skoczność, siła – reprezentanta Włoch charakteryzują wszystkie najważniejsze cechy dobrego atakującego. Do tego dokłada jeszcze niezwykle mocny i trudny dla rywali serwis. Na mistrzostwach świata w 2018 roku popisał się nawet punktową zagrywką, po której piłka leciała z prędkością 131 kilometrów na godzinę.

Zajcew – siatkarz nie zawsze był jednak atakującym. Zaczynał jako rozgrywający i dopiero w wieku 21 lat zdecydował się przejść na skrzydło. Ale wcale nie na atak, a na pozycję przyjmującego. Po trzech latach trenerzy zrobili natomiast z niego bombardiera, który sieje spustoszenie w szeregach przeciwników jako atakujący. – Nawyki z czasów gry na przyjęciu czasami mi pomagają – stwierdził w jednym z wywiadów Zajcew. Nie oponuje, gdy nazywa się go siatkarzem uniwersalnym.

W ślad za ojcem

Reprezentant Włoch od dziecka wydawał się “skazany” na sport. Jego matka, Irina Pozdnjakowa, to była rekordzistka świata i wicemistrzyni Europy w pływaniu. Na sportowe wybory syna większy wpływ miał jednak ojciec, Wiaczesław Zajcew. Iwan w dzieciństwie mógł oglądać jego wyczyny na siatkarskich parkietach. Zajcew senior był bowiem kapitanem reprezentacji Związku Radzieckiego w siatkówce, z którą zdobył między innymi trzy medale olimpijskie, w tym złoty w 1980 roku. Grał jako rozgrywający.

Mimo to Iwan jako dziecko marzył, by zostać… hokejowym bramkarzem. Ostatecznie nigdy nie trafił na lód, bo ojciec zaprowadził kilkuletniego syna na trening siatkówki, w której młody Zajcew szybko się zakochał. Zaczął ją ćwiczyć w Sankt Petersburgu, ale wcześniej w ślad za ojcem i jego siatkarskimi transferami zwiedził kilka krajów.

Urodził się jednak w 1988 roku we Włoszech, gdzie akurat grał Wiaczesław Zajcew, i po kilku latach podróży Iwan wraz z rodziną wrócił do Italii. W 2008 roku dostał włoski paszport i zaczął reprezentować kraj w zawodach siatkówki plażowej. Po dwóch latach trener Andrea Anastasi powołał go do halowej kadry Włoch. Od kilku lat Zajcew jest jej czołowym zawodnikiem. Wywalczył z nią między innymi srebrny i brązowy medal igrzysk olimpijskich oraz trzy krążk mistrzostw Europy. Brakuje mu jednak w dorobku tytułów mistrzowskich, którymi może pochwalić się w klubie, z którym wygrywał mistrzostwo Włoch i Puchar CEV.

Siatkówka – Włochy mogły stracić Zajcewa

Może to właśnie chęć zdobywania złotych medali z reprezentacją sprawiła, że w pewnym momencie kariery Zajcewa mocno zainteresowała rosyjska siatkówka. Włochy mogły stracić podstawowego atakującego, bo jesienią 2014 roku zawodnik przyznał, że nie wyklucza występów w reprezentacji Rosji.

– Włochy to moja ojczyzna, czuję się tu komfortowo. Ale Rosja jest mi bliska – stwierdził. I chociaż Zajcew na dwa lata przeniósł się nawet z włoskiej ligi do Dinama Moskwa, Włosi mogli odetchnąć. Ostatecznie siatkarz porzucił bowiem pomysł zmiany barw narodowych i nadal reprezentuje Italię.

Spór o buty do siatkówki

Mimo to w 2017 roku zabrakło go na rozgrywanych w Polsce mistrzostwach Europy. Wszystko przez konflikt o buty do siatkówki. Zajcew był związany kontraktem z jedną z uznanych marek sprzętu sportowego, a zarządzający kadrą podpisali umowę z konkurencyjną firmą. Zawodnik stwierdził, że mimo wielu spotkań nie dostarczono mu butów, w których czułby się komfortowo. Ostatecznie musiał opuścić zgrupowanie reprezentacji przed turniejem.

Zajcew wrócił jednak do kadry na kolejne wielkie siatkarskie imprezy, bo we włoskiej reprezentacji trudno go zastąpić. Podobnie jest w klubie – atakujący jest gwiazdą Azimutu Modena.