Polscy siatkarze plażowi wciąż czekają na pierwszy w historii medal olimpijski. Biało-czerwone duety mają na koncie łącznie trzy występy na igrzyskach, ale żadnej parze nie udało się dotąd dostać do czołowej czwórki najważniejszych siatkarskich zawodów. Czy lepiej będzie w Tokio? Polskie duety wciąż walczą o awans do turnieju olimpijskiego w 2020 roku.

Siatkówka plażowa – gra o igrzyska w Tokio

Zgodnie z zasadami przyjętymi przez Międzynarodową Federację Piłki Siatkowej, czyli FIVB, w turnieju olimpijskim w siatkówce plażowej kobiet i mężczyzn wystąpią po 24 najlepsze duety świata. Miejsce dla jednej pary w obu kategoriach mają zapewnione gospodarze, więc w najbliższych igrzyskach na pewno zaprezentują się pary z Japonii. W przypadku reprezentantów pozostałych krajów o miejscu w olimpijskich zawodach zdecydują turnieje kwalifikacyjne lub pozycja w światowym rankingu. Każdy kraj może jednak wysłać na igrzyska maksymalnie po dwa duety męskie i kobiece.

Drogą do wywalczenia prawa gry na igrzyskach był rozgrywany w Chinach Olimpijski Turniej Kwalifikacyjny, który wyłonił dwóch uczestników turnieju w Tokio. Występ na IO ma również zapewniona para, która w 2019 roku zdobyła mistrzostwo świata. Pięć miejsc zajmą zwycięzcy Pucharów Kontynentalnych w siatkówce plażowej, które w ciągu dwóch lat przed igrzyskami organizują konfederacje z poszczególnych kontynentów. Pozostałych 15 miejsc w turnieju olimpijskim jest zarezerwowanych dla najlepszych drużyn rankingu olimpijskiego, ustalanego na podstawie wyników w najważniejszych zawodach rozgrywanych w ciągu dwóch lat przed igrzyskami. FIVB zastrzega przy tym, że na podstawie wymienionych kryteriów jeden zawodnik może wywalczyć dla swojego kraju tylko jedno miejsce na igrzyskach.

Polscy siatkarze plażowi – kto ma szansę na igrzyska?

Przepisy FIVB podkreślają, że kwalifikacja olimpijska może być wywalczona jedynie dla kraju, a nie dla konkretnego zawodnika. To krajowe związki siatkarskie wyznaczają później swoich przedstawicieli na igrzyskach. W praktyce jednak na IO jadą najczęściej te same pary, które wywalczyły kwalifikację – wyjątkiem są sytuacje związane z kontuzjami zawodników.

Piłka do siatkówki plażowej oficjalnie gości na igrzyskach od 1996 roku. Polska para męska zadebiutowała jednak w turnieju dopiero w 2012 roku, gdy kwalifikację wywalczyli Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. W Londynie odpadli w ćwierćfinale i zostali sklasyfikowani na piątej pozycji. Cztery lata później poszło im gorzej – skończyli na 17. miejscu. Tę samą pozycję zajęła para Piotr Kantor – Bartosz Łosiak.

Najlepsze polskie pary 2019

Fijałek jest blisko trzeciego występu na igrzyskach. Urodzony w 1987 roku siatkarz aktualnie występuje w parze z młodszym o siedem lat Michałem Brylem. Co prawda duet ten nie wywalczył jeszcze kwalifikacji olimpijskiej, ale zajmuje wysokie, szóste miejsce w rankingu. Dzięki temu tylko wyjątkowo fatalny splot okoliczności mógłby sprawić, że ostatecznie zabraknie ich wśród 15 par, które wywalczą awans na IO na podstawie tego zestawienia. O drugie miejsce dla Polski walczą Kantor i Łosiak. Niepowodzeniem zakończył się ich start w turnieju kwalifikacyjnym, mogą jednak liczyć jeszcze na awans na podstawie rankingu, w którym na razie zajmują 16. pozycję. Mniejsze szanse mają Maciej Rudol i Jakub Szałankiewicz, którzy plasują się na 18. miejscu.