Polscy siatkarze na igrzyskach olimpijskich. Niemoc w XXI wieku

Kategorie Reprezentacja Polski siatkarzy0 Komentarzy
boisko do siatkówki

24 mecze i zero medali – tak przedstawia się dorobek reprezentacji Polski siatkarzy na igrzyskach olimpijskich w XXI wieku. Biało-czerwoni po 2000 roku zdobyli mistrzostwo Europy i dwa tytuły mistrzów świata, ale na medal igrzysk czekają od 1976 roku. Boisko do siatkówki w olimpijskiej scenerii z jakiegoś powodu nie pozwala im na rozwinięcie skrzydeł.

Ateny 2004 – powrót po przerwie

Polskich siatkarzy zabrakło na ostatnich igrzyskach w XX wieku, w 2000 roku w Sydney. Cztery lata wcześniej, w Atlancie, przegrali wszystkie mecze. Na olimpijski turniej w 2004 roku w Atenach wprowadził ich trener Stanisław Gościniak, który sam miał doświadczenie z występów na dwóch olimpijskich turniejach. Drużyna z Dawidem Murkiem, Pawłem Zagumnym czy Piotrem Gruszką zaczęła od rozbicia Serbii i Czarnogóry 3:0, ale potem było gorzej. Porażki z Grecją i Francją sprawiły, że nawet zwycięstwa z Tunezją i Argentyną nie pozwoliły uniknąć w ćwierćfinale Brazylii. A późniejsi mistrzowie olimpijscy ze znakomitym Gibą na czele nie dali siatkarzom Gościniaka szans. Polska zakończyła więc turniej na miejscach 5-8.

O krok od medalu – Pekin 2008

To właśnie w Chinach Polacy byli najbliżej tego, by nawiązać do złotego wyczynu drużyny Huberta Jerzego Wagnera z 1976 roku. Na turniej pojechali jako ekipa, z którą każdy się liczył – w końcu dwa lata wcześniej zostali wicemistrzami świata. Pod wodzą Raula Lozano rozpoczęli igrzyska od trzech efektownych zwycięstw. Potem nie dali rady Brazylii, ale na koniec fazy grupowej po zaciętym boju pokonali Rosję.

W ćwierćfinale spotkali się z Włochami. Spotkanie miało dramatyczny przebieg. Polska drużyna z Michałem Winiarskim i Mariuszem Wlazłym przegrała dwa pierwsze sety, ale odrobiła straty i doprowadziła do tie-breaka. Dramatyczny mecz nie zakończył się jednak tańcem zwycięstwa, a płaczem – porażka 15:17 w piątym secie oznaczała pożegnanie z igrzyskami i ponownie miejsca 5-8.

Faworyci zawiedli – Londyn 2012

Cztery lata po porażce z Pekinu polscy siatkarze pojechali na igrzyska z jeszcze większymi nadziejami na sukces. Przed igrzyskami w Londynie wygrali Ligę Światową 2012, gdzie pokazali, że radzą sobie z najlepszymi. To była mieszanka doświadczenia z młodością – obok Zagumnego i Winiarskiego w polskim zespole byli debiutujący na igrzyskach Bartosz Kurek czy Michał Kubiak.

Na inaugurację zawodów w Wielkiej Brytanii biało-czerwoni zrewanżowali się Włochom, ale w kolejnym meczu przegrali z Bułgarią. Później siatkarze prowadzeni przez Andreę Anastasiego odprawili z kwitkiem Argentynę oraz gospodarzy. Niestety, zawiedli w ostatnim meczu fazy grupowej, niespodziewanie przegrywając ze słabiutką Australią. Ta przegrana pewnych awansu do ćwierćfinału Polaków zepchnęła ich na drugie miejsce w grupie, które oznaczało konfrontację z Rosją. Efekt? Porażka 0:3 i koniec marzeń o medalu.

Polska siatkówka – igrzyska olimpijskie 2016 w Rio de Janeiro

Kolejne rozczarowanie przyniósł rok 2016. Dwa lata wcześniej drużyna, którą dyrygował Stephane Antiga, nawiązała do sukcesów Wagnera, zdobywając mistrzostwo świata. Igrzyska otworzyła serią trzech zwycięstw z Egiptem, Iranem i Argentyną. W czwartym meczu fazy grupowej dopiero po tie-breaku uległa Rosji, ale dwa dni później pewnie rozprawiła się z Kubą.

Do stanowiących o sile kadry już wcześniej Kurka czy Kubiaka w Rio de Janeiro dołączyli między innymi Mateusz Mika i Mateusz Bieniek. Buty do siatkówki ponownie nie poniosły jednak biało-czerwonych do medalu. W ćwierćfinale gładko, 0:3, przegrali z drużyną Stanów Zjednoczonych.

Tokio 2020 – szansa dla Vitala Heynena

Polacy bez problemów zakwalifikowali się do igrzysk w 2020 roku. Do Japonii polecą jako mistrzowie świata z 2018 roku i trzecia drużyna Europy 2019. Zespół prowadzony przez Vitala Heynena niemal każdą imprezę kończy na podium. W Tokio polscy kibice najprawdopodobniej będą mogli też liczyć na Wilfredo Leona. Czy Kubańczyk z polskim paszportem wreszcie wprowadzi drużynę biało-czerwonych na podium? Nadzieje na medal z pewnością znowu będą wielkie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *