PlusLiga. Najlepsi obcokrajowcy w historii rozgrywek

Kategorie PlusLiga i puchary0 Komentarzy
plusliga statystyki

PlusLiga od kilku lat dumnie tytułuje się “Ligą Mistrzów Świata”. Ma do tego pełne prawo, na polskich parkietach występują bowiem gwiazdy reprezentacji Polski, która zdobyła dwa ostatnie tytuły najlepszej ekipy globu. Zawodnicy kadry “biało-czerwonych” nie są jednak całą siłą, jaką dysponuje PlusLiga. Statystyki rozgrywek pełne są dobrych wyników osiąganych przez obcokrajowców – każdy zespół może jednocześnie wystawiać na boisku maksymalnie trzech siatkarzy z obcym paszportem. Którzy obcokrajowcy zapisali się w historii ligi wyjątkowo złotymi zgłoskami?

Moda na Francuzów

Przegląd najlepszych zagranicznych siatkarzy w historii PlusLigi wypada rozpocząć od Francuzów. Pierwszym w 2007 roku został Stephane Antiga, do dziś uznawany za jeden z najbardziej trafionych transferów PGE Skry Bełchatów. Przyjmujący miał wówczas na koncie kilka medali międzynarodowych imprez, a w Polsce stał się niekwestionowaną gwiazdą. Po zakończeniu kariery został zresztą selekcjonerem polskiej kadry. Obecnie trenuje kobiecy zespół KS Developres Rzeszów.

Dotąd kibice PlusLigi mogli oglądać z trybun 17 Francuzów. Dużą renomę nad Wisłą zdobył między innymi Guillaume Samica, a w ostatnich latach na polskich parkietach króluje Benjamin Toniutti. Niewysoki jak na siatkarza rozgrywający ZAKSY Kędzierzyn-Koźle został wybrany najlepszym zawodnikiem sezonu 2018/2019. Oprócz Toniuttiego w PlusLidze występuje obecnie jeszcze czterech jego rodaków. Moda na Francuzów trwa.

PlusLiga – statystyki pierwszej wielkiej gwiazdy

Wielkie transfery siatkarskie do PlusLigi rozpoczęło jednak sprowadzenie Bułgara Płamena Konstantinowa. Mierzący 202 centymetry przyjmujący był niekwestionowaną gwiazdą europejskiej siatkówki, a w 2005 roku zdecydował się podpisać kontrakt z Jastrzębskim Węglem. Spędził w Polsce jedynie sezon, ale w tym czasie nie zajmował się odcinaniem kuponów. Został wybrany najlepszym obcokrajowcem ligi i doprowadził swoją drużynę do finału. Przy okazji zapisał się w annałach jeszcze jednej statystyki naszej ligi – obejrzał pierwszą w historii rozgrywek czerwoną kartkę.

Po latach PlusLigę mógł podbić Matej Kazijski, rodak Konstantinowa. W 2018 roku jeden z najlepszych bułgarskich siatkarzy trafił do Stoczni Szczecin, która tworzyła ekipę pełną wielkich postaci. Zasili ją wówczas również między innymi Łukasz Żygadło i Bartosz Kurek. Wzrost potencjału zespołu na nic się jednak nie zdał, bo z powodu problemów finansowych Stocznia szybko wycofała się z rozgrywek, a Kazijski wrócił do ligi włoskiej.

Obiecujący Serbowie

Serbowie wraz z siatkarzami ze Stanów Zjednoczonych są najliczniej reprezentowaną nacją w historii PlusLigi. Dotąd polskie kluby zatrudniły 28 siatkarzy z kraju ze stolicą w Belgradzie. Największe wrażenie na naszych parkietach wywarli Aleksandar Atanasijević i Srećko Lisinac. Obaj trafili do Skry w młodym wieku – pierwszy w 2011 roku liczył 20 wiosen, drugi przyjechał do Polski w 2014 jako 22-latek.

View this post on Instagram

Brat 💪

A post shared by Srećko Lisinac (@sreckolisinac_20) on

Dla obu gra nad Wisłą była startem do dużej międzynarodowej kariery. Atanasijević nabierał doświadczenia u boku Mariusza Wlazłego, a po dwóch latach w Polsce wyjechał do Perugii, czołowego klubu ligi włoskiej. Lisinac, któremu nieodłącznie towarzyszyła mocna zagrywka oraz… tejpy na palce, po czterech latach w PlusLidze wyrósł na czołowego środkowego bloku w Europie. Dziś również gra we Włoszech, w Trentino Volley. W 2019 roku Atanasijević i Lisinac zdobyli z Serbią mistrzostwo Europy.

Inne gwiazdy PlusLigi

Wśród najbardziej utytułowanych zawodników występujących w PlusLidze trzeba wymienić Pawła Abramowa. Rosjanin, który w latach 2009-2010 grał w Jastrzębskim Węglu, zdobył z kadrą między innymi olimpijski brąz oraz cztery medale mistrzostw Europy. Zawodnikiem Zaksy był z kolei Felipe Fonteles, który trzy lata po opuszczeniu Polski wygrał z Brazylią igrzyska w Rio de Janeiro. Aktualnym mistrzem olimpijskim na polskich parkietach był amerykański libero Richard Lambourne – ma za sobą występy w AZS-ie Olsztyn, Delekcie Bydgoszcz oraz Farcie Kielce. W latach 2010-2012 o sile Asseco Resovii stanowił z kolei uznany w Europie niemiecki atakujący Georg Grozer.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *